piątek, 26 października 2012

Październikowy karnawał blogowy (2012)

J. Malczewski, Zatruta studnia
To już czas, prawda? ;) Tym razem będzie bardziej bogato niż ostatnio, co nie znaczy, że mniej smakowicie. W karcie dań komiksy i szczypta bitewnego kurzu, a wszystko podlane krwawym, za to bardzo klimatycznym sosem. A to nie wszystkie atrakcje. Zatem - do dzieła!

Albowiem uwielbiam ten film, a niepozorny jest. Dodatkowo skrzywdzony przez tłumacza i często pomijany. Bardzo się więc cieszę, że pojawiła się ta recenzja. Po prostu pozachwycajmy się razem ;)

Ha! Tym razem nie pomyliłam się w pisowni, ale co to za powód do dumy... Post nieco starszy, wrzucony tutaj także ze względu na gorącą agitację ze strony hevi, której sprawił wiele radości. Ale mnie też. Więc oto jest. Zresztą to kolejny przykład świetnego blogowania.

Krimifantanamia - Ann Patchett "Fluss der Wunder" (Stan zdumienia) - czyli o cenie nieskończonej płodności
Bo poczułam się mocno, ale to mocno zachęcona. Zresztą lubię tego typu recenzje.

zwierz popkulturalny - Kościoły na Meczety! czyli rzecz o wilkach stróżujących, dłoniach uzdrawiających i bojach ciężkich
Nie widziałam Bitwy pod Wiedniem. I oglądać raczej nie zamierzam. Może też ktoś mieć mi za złe, że podsyłam kolejną negatywną recenzję filmu, który ma same negatywne recenzje, ale uśmiałam się po pachy :) Poza tym, brawa za pomysł.

Ichigol - Blogerze książkowy - nigdy nie będziesz popularny
Warto przeczytać i przemyśleć. Zwłaszcza w tym półświatku ;)

hevs - Małgorzata Tkacz "Baśnie zbyt prawdziwe"
Ta pani i ta książka pojawiły się już w karnawałowej akcji (pierwsza recenzja TUTAJ). Między innymi z tego względu podsyłam kolejny głos w sprawie. Jest też niezłe miejsce do dyskusji nad poszczególnymi problemami dotyczącymi tak fantastyki jak i metodologii prowadzenia badań w ogóle. No i pozdrowienia dla Kruffachi ;)

Miłego czytania.

4 komentarze:

  1. Serdecznie dziękuję za wyróżnienie, mam nadzieję, że wyróżnioną notkę czytało Ci się co najmniej tak przyjemnie, jak mnie się ją pisało.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet bardzo przyjemnie :) I proszę bardzo, skoro jest co polecać - polecam.

      Usuń
  2. Łojezu. Na świecznik trafiłam! Czyli cel osiągnięty (w sensie zachęcenia oczywiście)...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zachęciłaś bardzo, ale to bardzo. Mam mocne postanowienie właśnie dziś ją kupić, bo będę w pobliżu trzech różnych księgarni i gdzieś na pewno dostanę ;)

      Usuń