poniedziałek, 26 lipca 2010

Staropolska on-line

Każdy ma swój fetysz. No dobrze, prawie każdy. Ale ja, z racji tego, że choć wciąż jestem singielką z wyboru, nieuchronnie zbliżam się ku chwili, w której zacznę być po prostu starą panną, pieczołowicie pielęgnuję dziwactwa. Potem kupię sobie jeszcze tylko kota.

Palpitacje na widok rękopisu to z pewnością jedno z takich dziwactw. Czytanie artykułów na temat tego, jak rozpoznać, po której stronie pergaminu rosły włoski, kiedy był jeszcze skórą - też. Jeśli jednak ktoś chce łyknąć średniowiecza, zerknąć na teksty, pooddychać nimi, zachęcam do kliknięcia na podane linki.

A może ktoś złapie bakcyla? Bo prócz samych tekstów, są na Staropolsce także ciekawe artykuły, dotyczące głównie języka i utworów, ale też zahaczające tu czy tam o kulturę. Na pewno polecane fantastom, zwłaszcza tym, który porywają się na średniowieczne stylizacje (taa, dostaję szału, kiedy czytam kogoś, kto myśli, że wystarczy wpleść w wypowiedź bohatera kilka "jeno" i "azaliż", by brzmiało jak mowa przodków).

Staropolska on-line

Korpus tekstów staropolskich

2 komentarze:

  1. Nie zapominaj o adyć i tamoj XD

    OdpowiedzUsuń
  2. E-eee, zbyt kombinujecie;] Istotą mowy średniowiecznej jest szyk końcowy, ot co^^

    I Kruffo, nie martw się - klasycy też tak mają. ;) W sumie docelowo chciałabym się zatrudnić w archiwum rękopisów w Gdańskim PANie, podobno jest tam na klasyków zapotrzebowanie^^ W każdym razie rozumiem Cię, kiedy piszesz o doznaniach towarzyszących przeglądaniu takich skarbów :)

    OdpowiedzUsuń